Nic tak dobrze nie smakuje jak piętka ciepłego chleba z masłem…

Pełna satysfakcja tylko z własnego wypieku. Pisałem że to proste jak drut w 25 minut. Tyle zajmuje mi wyrobienie ciasta i posprzątanie po tym procederze. Najwięcej zachodu jest z myśleniem wstecz… jeśli śniadanie o 8:00 to do piekarnika trzeba o 6:30 minus czas potrzebny na wyrośnięcie ciasta, temperatura w której wyrasta itp… po uwzględnieniu tego wszystkiego wiem że muszę się zająć tym o powiedzmy 22:00 dnia poprzedniego. Akurat w trakcie drugiej połowy spotkania ligi mistrzów! To ważne tylko wtedy gdy masz ochotę na ciepłą kromkę cudnego pieczywa na śniadanie. Nie chodzi mi o szukanie drogi na skróty. Jeśli nie mam czasu, zapomnę lub po prostu mi się nie chce to lecę rano do GS’u po parę bułek. Ważne też, że chleb na zakwasie po 5-6 dniach jest równie smaczny jak pierwszego dnia, czego nie można powiedzieć o najbardziej popularnych wyrobach piekarniczych.

Do dzieła!

Foremki smaruję cienko masłem – lubię bardziej chrupiącą skórkę a to trochę pomaga.
Do dużej miski wkładam w kolejności:

  • 2,5 łyżeczki soli
  • 420 ml wody
  • 120 g zakwasu żytniego (to wszystko wymieszam widelcem)
  • 240 g mąki żytniej 720
  • 60 g mąki żytniej razowej
  • 210 g mąki pszennej 750
  • 2 łyżki oliwy
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • garść słonecznika
  • pół łyżki czarnuszki
  • pół łyżki siemienia lnianego

Wszystko razem mieszam ręką. Na początku ciasto wydaje się rzadkie ale po chwili wyrabiania uzyskuje właściwą konsystencję. Raz udało mi się namówić 3 letnią córkę do pomocy przy wyrabianiu ciasta… zabawa była przednia ale zastanawiałem się czy nie wygodniej byłoby włożyć po tym całą kuchnię do piekarnika.

Po 2-3 minutach intensywnego wyrabiania przekładam do foremki. Mokrą ręką wygładzam i posypuję wierzch czarnuszką i płatkami owsianymi. Daj na wierzch to na co masz ochotę.

SONY DSC

Latem (gdy temperatura w kuchni wynosi 24-25 C pozostawiam na ok 9 godzin do wyrośnięcia. Przykrywam czystą ściereczką kuchenną. Zimą przy temperaturze 18-19 C ten proces może trwać do 24 godzin. Dobrym rozwiązaniem jest funkcja wyrastania ciasta w piekarniku. Trzyma stałą temperaturę 35-40 C. To pozwala skrócić czas wyrastania ciasta do ok 6 godzin.

SONY DSC

Wyrośnięte ciasto wkładam do piekarnika na 50-60 minut w temperaturze 200 C.
Ważne aby po zakończeniu wypiekania od razu wyciągnąć chleb z formy aby się nie zaparzył. Ja odstawiam go zawiniętego w czystą ściereczkę kuchenną na kratki kuchni gazowej (nie styka się całą powierzchnią od spodu z płaskim blatem).

SONY DSC

Tyle teorii. Polecam eksperymentowanie. Można do ciasta dodać np. listki rozmarynu – bomba!

Opublikowano Kulinarnie | Skomentuj

Mąka do chleba? wybór nie będzie już taki łatwy

Domowy chleb na zakwasie? Proste jak drut! Dzisiaj tak. Początki mocno mnie frustrowały. Zacząłem od zakupu pięknie opakowanej mąki z przepisem na pyszny żytni, do tego paczka drożdży. Wieczór, piekarnik, zapach w domu i przełykanie śliny. Chleba się już przełknąć nie dało. Rodzina robiła dobrą minę do złej gry.

Dziś pewnie po tak wielu próbach zrobiłbym niezły chleb z tych samych składników. Na szczęście chwilę po tamtych doświadczeniach podzieliłem się w lokalnej piekarni swoim rozczarowaniem domowego wyrobu pieczywa.

– a na jakiej mące Pan ten chleb robi? padło pytanie
– no .. na takiej, w sklepie kupiłem do chleba specjalną. Mówię
– oj to nie będzie taki dobry, za dużo dodatków. Proszę się udać do naszego młyna – sprzedają tam detalicznie.

To było odkrycie! Dziś raz w miesiącu jadę po zaopatrzenie. Mąka z małego lokalnego młyna w Międzychodzie. Pszenna 750, żytnia 720, żytnia razowa i inne do wyboru. Opakowanie w szarej torbie papierowej 5kg. Cena 1,5 zł za kilogram bez względu na rodzaj mąki. Bez dodatków specjalnych.

SONY DSC

 

SONY DSC

 

SONY DSC

Może i Wam uda się znaleźć lokalny młyn z kącikiem detalicznym… gorąco namawiam!

Drugim odkryciem było zrobienie samemu zakwasu. Polecam niesamowitego bloga www.smakowitychleb.pl na którym znalazłem przepis na zrobienie zakwasu. Mąka, woda, czas i troszkę uwagi. Tyle tylko potrzeba. Wypróbowałem kilka przepisów – oczywiście na mące z nowego źródła. Genialne. Dzisiaj zostałem przy lekko zmodyfikowanym przez siebie przepisie a czas jaki poświęcam na wyrobienie 2 bochenków chleba to 25 minut z posprzątaniem po sobie.

Opublikowano Kulinarnie | Skomentuj

Bardzo nam miło…. czyli kilka słów od naszych gości

znajdziecie pod tym linkiem: http://www.doktor-mama.pl/2014/07/miejsce-w-ktorym-mozna-sie-zakochac.html

Jednocześnie gorąco polecamy stronę dla wszystkich rodziców www.doktor-mama.pl

 

 

 

 

 

Opublikowano Uncategorized | Skomentuj

Jest! Pierwsze butelkowanie wina

Nie mogłem się doczekać kiedy nastąpi ten moment… W czerwcu został zabutelkowany Riesling oraz Seyval Blanc. Ten pierwszy musi jeszcze poleżeć. Seyval nadaje się do spożycia. Trudno oceniać samemu. W końcu to pierwsze poważne wino z naszej winnicy. Ja bym powiedział że nie najgorsze 🙂 Ważniejsza jest opinia gości oraz znajomych a ja mam nadzieję że wszyscy nie chcieli być po prostu mili 🙂 Do degustacji poszedł Seyval Blanc 2013 – smaczne, rześkie wino w sam raz na upały. Wyraźna kwasowość z wyczuwalnym jabłkowym aromatem.

Pomimo błędów jakie popełniłem w prowadzeniu winorośli oraz procesie fermentacji jestem bardzo zadowolony. Przyszły rok będzie jeszcze lepszy. Seyval jak mówią najlepszy jest w drugim roku leżakowania więc muszę głęboko schować kilka butelek żeby to sprawdzić osobiście 🙂

Opublikowano Winnica | Skomentuj

Cabernet Dorsa na naszej winnicy

Rozpoczęliśmy przygodę z tym szczepem. W majowy weekend przygotowaliśmy 120 dołków. Tydzień później zakopywaliśmy sadzonki nowej odmiany winorośli na naszej winnicy. (Cabernet Dorsa)

Dziękuje wszystkim przyjaciołom zaangażowanym w przygotowanie dołków w trakcie pobytu podczas długiego majowego weekendu: Halince, Leszkowi, Małgosi, Jasiowi oraz Jackowi! Tabliczki z nazwiskami pod krzaki już przygotowywane 🙂

Obecnie sadzonki pięknie startują:

 

Opublikowano Winnica | Skomentuj